Autor Wątek: Nauczyciel - ojciec.  (Przeczytany 2278 razy)

Viltis

  • Nowy u
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja 0
Nauczyciel - ojciec.
« dnia: Sierpień 09, 2012, 02:29 »
Witajcie,
Piszę w pewnej, może dziwnej i dość niecodziennej sprawie. Wychowywałam się bez ojca. Uczę się teraz w szkole średniej, klasa maturalna.  Jednego z nauczycieli po jakimś czasie zaczęłam trakować jak mojego takiego duchowego tatę. Trudno to dokładnie wyjaśnić, ale poczułam się wreszcie, jakbym miała ojca. Jakbym go odnalazła. Bardzo wiele dla mnie znaczy ta relacja z nim. Świetnie mi się z  nim rozmawia o wszystkim, zawsze jak mam jakiś problem czy  wątpliwości, to pierwsza myśl, żeby zwrócić się z tym do niego i on często daje mi rady i pomaga w trudnościach. Jest dla mnie wzorem i przewodnikiem. Czasem nie wiem, co bym bez niego zrobiła. I to moje uważanie go za ojca jest takie proste i naturalne, weszło mi w krew. Gdy o nim myślę, zawsze myślę "tato", gdy gdzieś slyszę to słowo, to jego obraz staje mi przed oczami. Raz mi się nawet o mało nie wypsnął taki zwrot w stosunku do niego. I chciałabym mu o tym powiedzieć. Ja nie wymagam od niego niewiadomo czego, w końcu to ojcostwo duchowe, nie prawne, niewiele więcej ponad to, co robił do tej pory- wsparcie duchowe i  zrozumienie. I myślę, że nam obojgu  byłoby łatwiej gdyby on się dowiedział, bo tak kto wie, o co może mnie podejrzewać. Ale boję się. Boję się jego reakcji. Że może uzna to za obrazę i będzie na mnie zły, że mnie odrzuci, że nie będzie chciał ze mną rozmawiać. Już sama nie wiem...dlatego proszę Was o radę. Drodzy nauczyciele, co o tym myślicie? Czy...czy to coś złego, że uważam go za duchowego ojca? Co zrobilibyście na jego miejscu, jakbyście zareagowali? Czy zdenerwowalibyście się i zerwali kontakt z takim uczniem? Czy byście to zrozumieli? Bardzo proszę o pomoc...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00 wysłana przez Guest »

ida09

  • Nowy u
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja 0
  • Zawód: plastyk
Odp: Nauczyciel - ojciec.
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 22, 2015, 20:11 »
dość dziwna sytuacja, ale lepiej porozmawiać, może nie przyjmie tego z wielką radością, ale na pewno nie odrzuci